NIEZWYKŁE FAKTY HISTORYCZNE
36metrów mierzą najwyższe budynki 
w mieście
MACIEJ PIETRZYK
Na długo przed powstaniem pierwszych drapaczy chmur w Ameryce na jemeńskiej pustyni wznosiły się gliniane wieżowce miasta Shibam.
Ich rozmiary i prestiż znane były na całym półwyspie arabskim i wschodnim wybrzeżu Afryki. Obecnie ponownie zasiedlone miasto Shibam powraca do świata żywych, przypominając, że „pierwszy Manhattan” powstał na pustyni. Shibam powstał wbrew wszelkim zasadom, którymi kierowali się dawni osadnicy i budowniczowie miast. Finalny kształt miasta to efekt wielkiego wysiłku organizacyjnego oraz skrupulatnego planowania przestrzennego.
Pierwsza osada, jaka powstała na tym miejscu, była regularnie zalewana przez wezbrane wody rzek. Źródła podają, że w 1291 r. powódź zniszczyła większość zabudowań. Aby zapobiec podobnym tragediom, na gruzach osady nadsypano sztuczne wzniesienie. Całość powierzchni wyrównano, a następnie – na planie trapezu – zbudowano nowe miasto, które ze względu na ograniczoną przestrzeń miało piąć się w górę.
Otoczone murami wzniesienie pełniło dwojaką funkcję – chroniło mieszkańców przed sezonowymi wylewami rzek oraz miało znaczenie obronne dla nowo powstałej osady.
Ponieważ w okolicy brakowało kamieniołomów, zdecydowano się na użycie cegieł z błota i gliny. Mieszankę obu składników formowano na kształt płaskich prostokątów i suszono przez 3 dni w nasłonecznionym miejscu.
NIEZWYKŁE FAKTY HISTORYCZNE
Powstałe w ten sposób cegły odznaczały się dużą wytrzymałością na zmienne warunki atmosferyczne oraz niskim przewodnictwem ciepła.
Specjalne prawo stosowane w Shibam nakazywało, aby każdy nowo postawiony budynek był podobny do sąsiadujących budowli. Efekt można podziwiać do dziś, gdy przed podróżującymi po szerokiej nizinie rozciąga się imponujący widok 500 niemal identycznych wieżowców. Najczęściej mają one od 8 do 10 pięter, ale zdarzają się i 11-piętrowe. Większość z nich powstała w XVI wieku, ale finalnie zostały ukształtowane podczas XIX-wiecznej przebudowy.
Każde z pięter wieżowców pełniło swoją funkcję. Na parterze znajdowały się zagrody dla zwierząt i magazyny na paszę. Teraz mieszczą się tam rodzinne sklepiki. Na pierwszym piętrze magazynowano jedzenie i drewno na opał. Drugie piętro stanowiło z kolei królestwo mężczyzn – w ogromnym salonie finalizowano transakcje handlowe i prowadzono dyskusje. Sfera prywatna zaczynała się od czwartego piętra. Obok kuchni z wielkim piecem do wypieku chleba znajdowała się łazienka. Dachy budynków łączono często we wspólne tarasy. Najbardziej dekoracyjnymi elementami są wąskie okna, służące zachowaniu chłodu w pomieszczeniu. Uwagę zwracają zwłaszcza maszarabije, czyli rzeźbione, drewniane kraty. Miasto przez wieki czerpało korzyści płynące z sąsiedztwa okolicznych szlaków handlowych – będąc miejscem przystanku dla karawan kupieckich, które wiozły kadzidła i przyprawy. Gdy podczas ery odkryć geograficznych Europejczycy wyznaczyli nowe szlaki, miasto, tracąc znaczenie handlowe, odeszło w zapomnienie, systematycznie wyludniając się. Impulsem do ponownego rozwoju było wpisanie miasta w 1982 r. na Listę Dziedzictwa UNESCO. Przy wsparciu organizacji międzynarodowych Shibam zaludnił się, a najstarsze gliniane wieżowce zostały poddane konserwacji. Miasto liczy obecnie około 7–8 tysięcy mieszkańców. Poza glinianymi wieżowcami turystów urzeka atmosfera tego miejsca. Wąskie uliczki są niedostępne dla samochodów, dlatego spacerując przez senną zabudowę, mijając bazary, warsztaty rzemieślników i zagrody dla zwierząt, można odnieść wrażenie, że cofnęliśmy się w czasie.