RECENZJE

JAKUB NIKLASIŃSKI

ORHAN PAMUK,
„DZIWNA MYŚL W MEJ GŁOWIE”

Światowej klasy pisarz tłumaczony na ponad 40 języków, noblista czytany pod strzechami oświeconej Europy i obu Ameryk – Orhan Pamuk – w rodzinnej Turcji często miał pod górkę. Kilkakrotnie stawał się obiektem ataków środowisk ekstremistycznych, związanych ze świeckim nacjonalizmem i z armią. Bywało, że wycofywano jego książki z bibliotek kilku regionów, a nawet je palono. Jak mało kto, wie, jak Turcja mogłaby zbliżyć się do Europy i czego Europa może poszukiwać w Turcji. Z każdej jego książki przeziera ta właśnie wiedza. Jego przekaz przeplatany jest arcyplastycznymi opisami obyczajowości. Tak jest i dziś. Po 5 latach pisarskiego milczenia Pamuk powraca z epicką opowieścią (700 stron!) o Stambule i jego mieszkańcach, ich miłościach, troskach i marzeniach. Tej jesieni rzeka barw i losów płynie od południa.

WYDAWNICTWO LITERACKIE,
2015

KAZUO ISHIGURO,
„POGRZEBANY OLBRZYM”

Wielokulturowe społeczeństwo Wielkiej Brytanii ma szczęście do pisarzy imigrantów oraz do ich potomków. Salman Rushdie, Hanif Kureishi, Zadie Smith zajrzeli ojczyźnie w oczy (a nawet w zęby) z przenikliwością i świeżością zarazem. Do tej ekipy zalicza się Kazuo Ishiguro, którego nagradzany i ekranizowany bestseller „Okruchy dnia” stanowi wciąż jedną z najlepszych diagnoz angielskiego stanu ducha. Autor, po dziesięcioletnim okresie milczenia, powraca z powieścią „Pogrzebany olbrzym”, dystopijną wizją niedalekiej przyszłości. Peregrynacja Axla i Beatrice, pary starszych Brytyjczyków, w poszukiwaniu syna prowadzi przez mglistą krainę i odsłania mroczną, niewygodną prawdę. Znaki rozpoznawcze Ishiguro: rozmach, elementy fantastyczne, subtelność – w szerokich pociągnięciach pędzla pokazują społeczne procesy związane z pamięcią i amnezją – czasami lepiej zapomnieć? Brytyjska prasa okrzyknęła powieść „Grą o tron” z wyższej półki. O różnicy stanowi sumienie. To w nim odczuć można prawdziwy zmierzch Królestwa.

ALBATROS, 2015

JENNY LAWSON, „UDAWAJMY,
ŻE TO SIĘ NIE WYDARZYŁO”

Kiedy blogerka i dziennikarka, Jenny Lawson, była dziewczynką, mieszkającą w zabitej dechami dziurze gdzieś w Teksasie, marzyła tylko o tym, by jakoś dostosować się do otoczenia. Skutecznie uniemożliwiali jej to rodzice: obcesowy ojciec, kochający zwierzęta i polujący jednocześnie, oraz matka dosłownie wcielająca w życie maksymę „co cię nie zabije, to cię wzmocni”. Lawson od małego musiała żyć z depresją i stanami lękowymi, wkrótce także z bezpłodnością, a po latach swoje zmagania opisała w przezabawnej, ironicznej, obrazoburczej i częściowo podbarwionej (o czym lojalnie uprzedza) autobiografii. Cierpliwy mąż i długo wyczekana córka z biegiem lat pomogli jej dojść do konstatacji, że to właśnie najstraszniejsze chwile w życiu – te, o których wolelibyśmy zapomnieć – czynią nas ludźmi, którymi dziś jesteśmy. Książka głośno wypowiada wszystko, co myślą wszyscy inteligentni wrażliwcy na świecie. Doświadczenie blogerskie i bezpośredniość Lawson powodują, że lektura sprawia wrażenie dialogu z „bratnią duszą”, współtowarzyszem w niedoli. Jej humor zaś uczy dystansu.

CZARNE, 2015

ANNA CZELEJ, „BEZGLUTENOWA CUKIERNIA. PRZEPISY NA ZDROWE SŁODKOŚCI WEDŁUG PIĘCIU PRZEMIAN”

Koniec lata to naturalne rozpoczęcie nowego sezonu – kto wie, czy nie równie emocjonującego. To czas zbierania owoców i… zapasów na zimę, w czym przydatna może okazać się polecana przez nas książka. To również okres, kiedy coraz więcej czasu spędzamy w czterech ścianach domu – pora więc wejść do kuchni, zamieszać w garnkach i oddać się rozkoszom pałaszowania. I to pałaszowania słodkości! Wbrew pozorom można sięgać i po takie smakołyki bez poczucia, że szkodzimy własnemu zdrowiu. Autorka wie coś o tym, jest bowiem specem od chińskiej kuchni Pięciu Przemian, słynącej z dbałości o jakość zarówno produktów, jak i samego procesu przygotowania potraw. Prócz tego 80 receptur prezentowanych w tej pozycji pomija wszelkie składniki zawierające gluten – zgodnie z aktualnymi trendami w żywieniu. Na przesyconym rynku książek kucharskich ta wyróżnia się pomysłowością i konsekwencją w wykorzystaniu naturalnych, sezonowych produktów. Ciasta kruche, biszkoptowe i drożdżowe, babeczki, tarty, a także leguminy, koktajle, kremy, galaretki, torty, wafelki, musy czy budynie – i jak tu się nie skusić!?

VIVANTE, 2015