TRAFFIC
  • COPENHAGEN
TRAFFIC
Dariusz Linkiewicz
TRAFFIC
Wiadomo nie od dzisiaj, że architektura i design to dziedziny, z których słynie Dania. Tę ogólnonarodową ciągotę do wysmakowanego wzornictwa zobaczymy szczególnie w Kopenhadze, którą można poczuć niemal wszystkimi zmysłami. Zobaczymy tu realizacje projektów autorstwa Henninga Larsena, którego pracownia podjęła się rozbudowy Nowej Glyptoteki Carlsberga, muzeum sztuki poświęconego kulturze starożytnej basenu Morza Śródziemnego oraz XIX-wiecznej sztuce francuskiej i duńskiej – notabene to punkt obowiązkowy każdego turysty – czy projektu Biblioteki Czarny Diament, która jest połączona z Biblioteką Królewską w nadbrzeżnej części Kopenhagi. Rozwój architektury możemy tutaj podziwiać, oglądając także most na Wielkim Bełcie między Zelandią i Fionią, nowy terminal nalotnisku w Kopenhadze czy most przez cieśninę Sund, łączący Danię ze Szwecją. Dołóżmy do tego ARKEN Museum for Moderne Kunst, którego budynek
TRAFFIC
przypominający wrak statku osiadły pośród piaszczystych wydm jest przykładem prostoty i piękna. Jego wnętrze to już prawdziwa uczta dla wszystkich amatorów sztuki współczesnej. NA DWÓCH KÓŁKACH W 2013 roku Kopenhaga została uznana przez brytyjski magazyn „Monocle” za najlepsze miasto na świecie, ponieważ jak to określono: „jest stworzona, aby w niej żyć”. Wszystko jest wynikiem niezwykłego dążenia włodarzy miasta do pokazania całemu światu, że możliwa jest inna organizacja przestrzeni publicznej, tak aby była ona wzorem do naśladowania w kwestii ekologii czy zdrowia mieszkańców. Mniejsza liczba samochodów, czystsze powietrze i mniejszy hałas przekładają się na wyższy
TRAFFIC
standard życia. Tutaj w porannych godzinach spotkamy mijających się na rowerach lekarza, ministra, przedsiębiorcę oraz ojca odwożącego swoje dzieci do szkoły. Miasto posiada 125 stacji z miejskimi rowerami, które możemy wypożyczyć za zwrotną kaucją 20 koron duńskich, a jest to konieczne, jeśli chcemy poczuć klimat stolicy. Dodatkowo do dyspozycji mamy ponad 300 kilometrów tras rowerowych. Bardziej leniwi mogą skorzystać z usług dwóch firm oferujących taksówki rowerowe. Zresztą komunikacyjnie Kopenhaga jest wyjątkowo uprzywilejowana. Znajdziemy tu metro i połączenia promowe ze Szwecją, Norwegią, Niemcami oraz Wielką Brytanią, a także 5 mostów łączących Kopenhagę z sąsiadującymi wyspami i Półwyspem Skandynawskim. Jak tu nie skorzystać?
TRAFFIC
ADRENALINA Mamy wiosnę, warto zatem wspomnieć, że miasto oferuje sporą dawkę rozrywki na świeżym powietrzu. Punktem koniecznym do odwiedzenia jest park Tivoli położony w centrum Kopenhagi. Park oferuje rozrywkę w postaci karuzel, pantomimy, kolejek górskich, tancerzy, akrobatów oraz aktorów odgrywających postaci z bajek Christiana Andersena. Szukających adrenaliny na pewno zainteresuje Vertigo – najszybsza tego typu karuzela w Europie, która pozwala zasiąść za sterami jednego z dwóch samolotów. Rozpędzają się one do prędkości 100 km/h, wykonując jednocześnie obroty o 360 st. Zapewniają nawet możliwość sterowania niektórymi ruchami samolotu. Znajdziemy tu również rollercoaster „The Deamon” czy „The Golden Tower” – wieżę, na której poczujemy, co to znaczy swobodnie opadać w dół, a przy tym będziemy mogli podziwiać wspaniałą panoramę miasta. Spragnionym relaksu park oferuje co piątek koncerty rockowe, a w sali koncertowej Tivoli również koncerty muzyki klasycznej i pokazy baletu. Wszystko dopełnia niesamowita sceneria, na którą składa się m.in. ponad 400 000 kwiatów i 110 000 lamp. GÓRA CARLA Gratką dla miłośników piwa jest browar Carlsberg znajdujący się właśnie w Kopenhadze. Nazwa Carlsberg to w wolnym tłumaczeniu góra Carla (tj. Karola), który był synem założyciela Jacoba Christiana Jacobsena i na którego cześć został wzniesiony. Długa trasa zwiedzania przedstawia cały proces warzenia piwa oraz zmiany zachodzące w produkcji, metodach transportu i przechowywania. Zwieńczona jest degustacją złocistego trunku. Warto powiedzieć, że znajdziemy tutaj największą na świecie kolekcję butelek z piwem, które ustawione obok siebie zajmują 1413 metrów! Kolekcja w 1993 roku trafiła do wielkiej „Księgi rekordów Guinnessa”. „HYGGE” Zwykle w podróży próbujemy różnych potraw specyficznych dla lokalnej kultury i nie inaczej polecamy spędzić czas w Kopenhadze. Mimo że kuchnia duńska nie jest bardzo odległa od polskiej, to jednak
TRAFFIC
i sosem czereśniowym, który podawany jest tradycyjnie w Wigilię Bożego Narodzenia. Restauracjami, w których spróbujemy tych potraw, są między innymi Frk. Barners Kælder przy Helgolandsgade 8A lub Ida Davidsen przy Store Kongensgade 70, ta ostatnia oferuje ponad 250 różnych kanapek, którymi zajadają się mieszkańcy miasta. Kończąc swoją ucztę, Duńczycy uwielbiają stosować zawołanie „hygge” – które potwierdza wspaniałą atmosferę oraz doborowe towarzystwo – często używają go w odniesieniu do udanego ucztowania w gronie rodziny i przyjaciół, czego życzymy wszystkim odwiedzającym Kopenhagę.
posiada dania, które mogą zaskoczyć. Mieszkańcy tego skandynawskiego kraju bardzo skrupulatnie przestrzegają godzin posiłków i tak około 12.30 zostaniemy zaproszeni na „frokost”, czyli „podobiadek”. Warto podczas tego posiłku spróbować „frikadelle”, czyli kotlecików mielonych wielkości orzecha włoskiego podawanych zazwyczaj z warzywami konserwowymi w zalewie octowej, lub pasztetu na ciepło z wysmażonym gorącym boczkiem i smażonymi pieczarkami – „varm leverpostej med bacon”. Głównym daniem jest kolacja podawana około godziny 19.00, podczas której musimy spróbować „flaeskesteg”, czyli schabu ze wspaniale wypieczoną i przez to chrupką skórką, dzięki której mięso pozostaje soczyste i aromatyczne. Obowiązkowym deserem jest „ris 'a l'amande” – ryż z migdałami, bitą śmietaną