BUSINESS CLASS
GRAŻYNA STEFAŃSKA
BUSINESS CLASSCo decyduje o tym, czy pomysł na biznes ma szansę na sukces? Przedsiębiorca musi sobie odpowiedzieć przede wszystkim na dwa pytania: czy jest zapotrzebowanie na produkt lub usługę, którą wymyślił i czy konsument będzie chciał za to zapłacić. Istotne jest również to, czy ktoś już wcześniej nie wpadł na taką samą ideę. Niestety, większość pojawiających się na rynku przedsięwzięć jest powtarzalna i mało innowacyjna, ale są wyjątki. Niektórzy dostrzegają niszę rynkową tam, gdzie inni nie ośmieliliby się jej nawet szukać i o dziwo, dobrze na tym wychodzą. Są na to dowody. Oto 10 najbardziej oryginalnych firm na świecie, które dobrze sobie radzą i zapewniają właścicielom niezły dochód.10 najbardziej oryginalnych pomysłów na biznes
Cathay Pacific zatrudni w Krakowie 100 osób
Czołowe Linie lotnicze Hongkongu – Cathay Pacific Airways – zatrudnią 100 osób w nowym centrum kontaktowym, które zostanie uruchomione w Krakowie na początku kwietnia – podała PAP. Przewoźnik jest już w trakcie rekrutacji pracowników zajmujących się obsługą klienta. Placówka firmy w Małopolsce obejmie swoim zasięgiem cały świat, skupiając się głównie na Europie i Afryce. Inwestor był wspierany w procesie decyzyjnym odnośnie wyboru lokalizacji przez Centrum Business in Małopolska – wyspecjalizowaną instytucję zajmującą się promocją gospodarczą regionu. Tworzą ją Małopolska Agencja Rozwoju Regionalnego, Województwo Małopolskie, Krakowski Park Technologiczny oraz Małopolskie Parki Przemysłowe. 300 tys. złotych na spotkania technologiczne w MałopolsceOrganizatorzy spotkań technologicznych w Małopolsce otrzymają 300 tys. zł wsparcia z budżetu województwa. Zarząd sejmiku zadecydował, że pieniądze te zostaną podzielone w 2016 r. między 26 spotkań. 30 tys. zł pójdzie na cztery wydarzenia, które odbędą się po raz pierwszy i 270 tys. zł na 22 przedsięwzięcia mające miejsce po raz kolejny. Środki zostaną rozdysponowane w ramach czwartej edycji programu „Małopolska – tu technologia staje się biznesem”. Do jego powołania przyczynił się ogromny potencjał lokalnych środowisk startupowych, stale rosnąca liczba spotkań technologicznych i możliwości regionu w obszarze nowoczesnych technologii. IHG otworzy pierwszy Hotel Indigo w Polsce InterContinental Hotels Group (IHG) poinformowała o podpisaniu umowy franczyzowej z Hotel Filipa 18 Sp. z o.o. i SAO Investments na Hotel Indigo® Kraków — Florian Gate. Będzie to pierwszy obiekt tej marki w Polsce. Jego otwarcie jest planowane jeszcze w tym roku.
Hotel Indigo Kraków — Florian Gate powstanie w stuletnim byłym budynku mieszkalnym znajdującym się w centrum miasta, nieopodal krakowskiego Dworca Głównego, który po przekształceniu zachowa swoje oryginalne walory architektoniczne. Na gości czekać będzie 56 pokoi, sala konferencyjna, sala fitness, restauracja oraz bar. Hotel Indigo łączy w sobie indywidualność hotelu butikowego z renomą jednej z największych firm hotelowych na świecie. W Europie działa 19 hoteli Indigo, a IHG planuje otwarcie kolejnych 11.
BUSINESS CLASS
① Reklamy z… mchu i bakterii Twórcy przedsiębiorstwa Curb postanowili oprzeć swój biznes na rosnącym zainteresowaniu ekologią. Założyli agencję, która oferuje klientom reklamy wykonane z mchu i bakterii. Niemożliwe? A jednak! Dzięki nim na murach i innych powierzchniach, na których mech nie występuje naturalnie, widnieją logotypy i slogany reklamowe wykonane z kępek tego surowca, przytwierdzonych za pomocą naturalnych substancji klejących. Cała instalacja, bez konieczności ingerencji, utrzymuje się w dobrym stanie przez cztery–pięć tygodni, a na bieżąco pielęgnowana może przetrwać o wiele dłużej. Firma oferuje także różne formy graficzne ze specjalnie wyhodowanych na ten cel bakterii. Można je umieścić na każdej powierzchni i przykryć powłoką. Jest to naturalny odpowiednik neonów, ponieważ bakterie świecą w ciemności, dzięki czemu reklama jest widoczna także po zmroku lub zgaszeniu światła. ② Zamawiał Pan kawę. Może poradę prawną do tego? Tak, tak! Jest miejsce, w którym można złożyć takie zamówienie. Na pomysł kawiarni serwującej porady prawne wpadł w 1995 r. młody prawnik ze Stanów Zjednoczonych – Jeff Hughes. Ideą do powstania Legal Grid było odczarowanie mitu, w myśl którego usługi prawnicze kojarzone są z wysoką ceną i małą dostępnością, a także napiętą atmosferą i stresem. W kawiarni Hughesa można zasięgnąć porady w praktycznie każdej dziedzinie prawa – obecni są w niej cenieni eksperci z wielu branż. Na miejscu można skorzystać także z kodeksów i innych specjalistycznych książek. Pomysł spotkał się z zainteresowaniem nie tylko klientów, lecz także uniwersytetów, które chętnie zgadzają się, aby studenci dzięki pracy w „kawiarni” zdobywali doświadczenie zawodowe. ③ Samochód na złom? A może na meble? Recykling i sztuka użytkowa? To połączenie zapewniło sukces Weld House – małemu rodzinnemu przedsiębiorstwu, które produkuje jedyne w swoim rodzaju meble ze stali różnego pochodzenia. Najczęściej wykorzystywanym surowcem jest karoseria amerykańskich samochodów, które swoje lata świetności miały 20–30 lat temu. Meble powstają tu również z elementów rusztowań, lodówek i innych metalowych elementów. Dzięki produktom Weld House klienci mogą nadać swoim wnętrzom niepowtarzalny charakter. ④ Chcesz niespodziankę? Wystarczy 10 dolarów Stare polskie przysłowie odradza kupowania kota w worku, a jednak jest wielu konsumentów, którzy są zainteresowani tego typu transakcjami. A zarabia na tym Somethingstore.com – sklep internetowy sprzedający za 10 dol. paczki niespodzianki. Nabywcy wpłacają pieniądze za pośrednictwem PayPal, a po pewnym czasie otrzymują przesyłkę, o której zawartości
BUSINESS CLASS
BUSINESS CLASS dowiadują się dopiero po jej rozpakowaniu. Klienci sklepu znajdowali w środku m.in. masażer do pleców, torbę na laptopa, zdalnie sterowanego forda mustanga, a także czytnik Kindle Fire. ⑤ Co zrobić z niechcianym pierścionkiem? Zerwanie zaręczyn zwykle nie jest przyjemnym doświadczeniem, jednak gdyby nie spotkało to Joshury Oppermana, mógłby nigdy nie wpaść na pomysł, który zapoczątkował jego sukces. Próbując zwrócić pierścionek zaręczynowy, dowiedział się, że może odzyskać jedynie 30 proc. jego ceny i doszedł do wniosku, że ludzi, którzy znaleźli się w takiej sytuacji jak on może być znacznie więcej. Postanowił wykorzystać tę niszę rynkową i założył firmę I Do, Now I Don’t – internetowy serwis aukcyjny z używanymi pierścionkami zaręczynowymi, gdzie od każdej transakcji pobiera 15 proc. To był strzał w dziesiątkę. Potwierdzają to wyniki finansowe firmy – w samym 2013 r. sklep przyniósł 3 mln dol. zysku. ⑥ Nie masz pomysłu na wymówkę? Kup sobie alibi Żona próbuje dociec, dlaczego nie wróciłeś na noc? A może szef przyłapał Cię podczas zwolnienia lekarskiego na siłowni? Jeśli nie masz pomysłu na wymówkę lub potrzebujesz, aby ktoś ją dla Ciebie potwierdził, możesz skorzystać z usług Alibinetwork.com. Obsługa serwisu za drobną opłatą potwierdzi wszystko, co trzeba. Partnerce powie, że do 6 rano siedziałeś w biurze, pracując nad ważnym projektem, a szefowi, że wysiłek fizyczny pomaga dojść do zdrowia. Dysponuje całym arsenałem wymówek, które pozwolą skutecznie ukryć niezręczną prawdę. W ofercie nie znajduje się jedynie składanie fałszywych zeznań przed sądem bądź policją. ⑦ Czekolada na wyjątkowe okazje Marilyn Monroe twierdziła, że najlepszym przyjacielem kobiety są diamenty. Jeśli jednak chwilowo nie stać Cię na taki podarunek dla
swojej wybranki, a chciałbyś sprawić jej przyjemność, doskonale sprawdzi się też czekolada… jednak nie taka zwykła, ale stworzona specjalnie dla niej. Zrobienie takiego upominku umożliwia serwis czekoladysmakowe.pl należący do krakowskiej wytwórni czekolad i pralin Extravagance. Po wejściu na stronę użytkownik może skomponować czekoladę z wyselekcjonowanymi przez siebie dodatkami i nadrukiem stworzonym z barwników spożywczych oraz wysłać ją z życzeniami do wybranej osoby. Nawet w tradycyjnej ofercie firmy próżno szukać dwóch takich samych produktów, ponieważ każdy z nich jest ręcznie formowany, zdobiony i pakowany. Dzięki temu każda czekolada pochodząca z tej wytwórni jest niepowtarzalna. ⑧ Naczynia z liści Ponoć pieniądze nie rosną na drzewach, ale za to jest na nich coś innego, na czym można nieźle zarobić. Nie chodzi o owoce, kwiaty czy orzechy, a o liście i to takie, które same spadły na ziemię. Przedsiębiorstwo VerTerra wykorzystuje je do produkcji ekologicznych naczyń jednorazowych, które z powodzeniem zastępują tradycyjne plastikowe czy papierowe odpowiedniki. Wbrew pozorom proces ich wytwarzania jest bardzo prosty. Po zebraniu liści poddaje się je obróbce przy użyciu pary, temperatury i prasy. Powstałe w ten sposób talerze, miski i patery z powodzeniem sprawdzają się nie tylko
do serwowania dań podczas przyjęć, lecz także do podgrzewania w mikrofali czy piekarniku i przechowywania w lodówce. Niewątpliwą zaletą ekonaczyń jest fakt, że ich czas rozkładu trwa jedynie dwa miesiące, dzięki czemu zdobyły na świecie rzeszę fanów, którym leży na sercu ochrona środowiska. ⑨ Musisz nosić gips? Zrób z niego ozdobę Ze złamaną nogą czy ręką trudno jest dobrze wyglądać, jednak dzięki firmie Casttoo można chociaż wyglądać oryginalnie. Przedsiębiorstwo oferuje tatuaże na gips, które wprowadzają odrobinę kolorów w życie rekonwalescenta. Jego założycielka Jessica Smith, wpadła na pomysł biznesu, kiedy sama, po wypadku, była zmuszona przez kilka tygodni nosić opatrunek usztywniający. Postanowiła upiększyć go, aby pasował do jej wyglądu. Okazało się, że takich osób jest więcej. Dziś Casttoo dostarcza swoje wyroby do czołowych gabinetów ortopedycznych i szpitali na świecie. ⑩ Mój przyjaciel… kamień Zwierzęta domowe poza oczywistymi zaletami mają także sporo wad: są hałaśliwe, brudzą, niszczą rzeczy, a poza tym ich utrzymanie może być niekiedy sporym wydatkiem. Z myślą o tych, którzy nie są gotowi na takie poświęcenia, Gary Dahl zaczął sprzedawać… udomowione kamienie, które cechuje świetna osobowość, a poza tym są tanie i łatwe w utrzymaniu. Twórca Pet Rock podszedł do realizacji swojego pomysłu kompleksowo. Najpierw napisał podręcznik do trenowania kamieni domowych, w którym na 32 stronach zawarł wiele rad w stylu: „Jak nauczyć kamień, aby udawał martwego”, a następnie zabrał się za szukanie odpowiednich „zwierząt”. Wybór padł na kamienie z meksykańskiej plaży Rositario ze względu na ich odpowiedni kształt i niską cenę – ok. centa za sztukę. Po opakowaniu w pudełko z dziurkami wyścielone siankiem kamienie zostały wysłane do sklepu z pamiątkami w San Francisco i stały się hitem sezonu. Gary Dahl zarobił dzięki nim w latach 70. 15 mln dol.